Każde warzywo ma swoją historię i swoją osobowość. Oto niektóre z nich:
Marchewka Helena zamiast jednego prostego korzenia miała dwa, które rozchodziły się na boki jak widelec. Inne marchewki czasem się z niej podśmiewały, a ona martwiła się, że nikt nigdy jej nie włoży do zakupowego koszyka. Dzięki swoim „widełkom” Helena potrafiła podnosić rzeczy, których inni nie dali rady – zgubione nasionka, przewrócone jabłka, a nawet małe ślimaki, które zabłądziły. Co więcej, widełki umożliwiły jej rysowanie w ziemi! Tworzyła piękne wzory i z czasem wszyscy zrozumieli, że to, co wydawało się dziwne, było jej największym talentem.
Pomidor Henio miał ogromny, okrągły nos – tak duży, że często wpadał na inne warzywa. Był przez to trochę nieśmiały i przekonany, że nikt go nie polubi. Ale Henio miał niezwykły dar – węch! Potrafił wyczuć, kiedy coś się psuje, kiedy ktoś potrzebuje pomocy, a nawet gdzie ukryto najlepsze zioła. Wszyscy szybko zrozumieli, że jego „wielki nos” to nie wada, tylko super zmysł.
Ludwig był chropowaty i pełen małych wypustek. Inne ogórki były gładkie i błyszczące, a on czuł się jak „nieudany egzemplarz”. Ludwig miał niesamowitą energię! Był najszybszy ze wszystkich – jego chropowata skórka sprawiała, że nie ślizgał się i mógł wspinać się tam, gdzie inni nie dawali rady. W końcu wszyscy zauważyli, że jego „nierówności” dają mu przewagę, której inni nie mają.
Mia i Janek byli nierozłączni – i bardzo charakterystyczni. Oboje mieli… długie, zawinięte wąsy! Inne pory uważały to za dziwne, ale oni nosili je z dumą. Byli niezwykle opiekuńczy. Dbali o porządek w skrzynkach i pilnowali, żeby każde warzywo miało swoje miejsce. Kiedy ktoś był smutny, Mia opowiadała ciepłe historie, a Janek rozśmieszał wszystkich swoimi żartami. Ich pasją był taniec – szczególnie taniec w parach! Ich wąsy wirowały w powietrzu, tworząc zabawne spirale. Z czasem wszyscy zaczęli mówić, że bez ich wąsów taniec nie byłby taki piękny.